wtorek, 12 czerwca 2012

Rozdział 3

Przebudziłam się. W około było cicho wszyscy spali  wszyscy oprócz Harrego . Gapiła się na mnie z wielkim bananem na twarzy. Nie wiedziałam o co mu chodzi wiec w końcu się go zapytałam
-Czemu się tak na mnie patrzysz ? –Nie odpowiedział mi tylko pomachał mi przed oczyma moim Ipad’em z otwartą galerią na której znajdowały się tylko zdjęcia mojego brata z przyjaciółmi  – Oddawaj!!- krzyknęłam mu prosto w twarz i próbowałam sięgnąć po niego.
-Naprawdę Pat Naprawdę- Powiedział oglądając  kolejne  zdjęcia – To co który z nas najładniejszy- spytał znowu dziwnie ruszając brwiami .
- Na pewno nie ty . – Powiedziałam wytykając język jak małe dziecko- A teraz mi to oddaj .
-Oddam ci jak mi powiesz który według ciebie jest najładniejszy i który najładniej śpiewa. – powiedział .
-Chyba śnisz . – powiedziałam krzyżując ręce i opierając się o fotel .
- Nie to nie jak chcesz to pokarzę to chłopakom  i wtedy oni wszystko od ciebie wyciągną .
-No dobra powiem ci ale masz nikomu nie mówić . – zrobiłam błagalne oczy .
-Okej mów .- nie cierpli wił się
-Ale obiecujesz ?
-Tak dalej Mów . –pośpieszał mnie
-To co chcesz wiedzieć? – Spytałam z lekkim grymasem na twarzy
-który najprzystojniejszy ?- Zapytał jak zwykle robiąc głupią minę
- Niall <3 – odpowiedziałam bez chwili zastanowienia
-O dobry wybór . no ale wiesz nie podnieciły cię może loczki Harrego ?
- Harry Idioto jesteś moim Bratem !!! – Powiedziałam że śmichem
-No dobra . A kto najładniejszy ma głos .
- Irish Boy . kochany braciszku . Co byś nie powiedział ja i tak zawsze będę za Horan’em –powiedziałam gdy nagle usłyszeliśmy głos stewardesy aby zapiąć pasy bo podchodzimy do lądowania.
-Już nie długo poznasz swojego Irish Boy ‘a . – powiedział z uśmiechem
- Tylko pamiętaj że obiecałeś nikomu nie mówić.- powiedziałam a ona się tylko uśmiechną . Wysiedliśmy z samolotu , odebraliśmy walizki i udaliśmy się na parking na którym stał samochód Harrego .
-Wsiadaj mała . Zabieram cię do twojego nowego domu .
- Już się nie mogę doczekać mieszkania z pięcioma wariatami pod jednym dachem –Powiedziałam zapinając pasy .Droga leciała nam spokojnie  dopóki w radiu nie zaczęły Rozbrzmiewać pierwsze dźwięki  One Thing . Zaczęliśmy wydzierać się na cały głos śpiewając  najpierw wspólnie część  Liama później Harry zaśpiewał swoją część  Następnie znowu razem aż do zwrotki Niall’a którą śpiewałam ja tak samo jaki i resztę piosenki nie zważając na to że Hazza cały czas się na mnie patrzy .
-Naprawdę powinnaś pójść do jakiegoś programu . – skomentował mój śpiew  parkując samochód przed wielką piękną willą.
- Dobrze wiesz że ja nie chcę  a po drogie dlaczego się zatrzymaliśmy ? – Zapytałam przyglądając się wielkiemu domowi .
- No bo już jesteśmy ?- Odpowiedział mi z sarkazmem w głosie
- No chyba sobie zemnie żartujesz ja mam mieszkać w tym domu ? – spytałam nadal nie mogąc oderwać oczu od domu
- Nie podoba ci się? –Zapytał otwierając drzwi
-Podoba ? On jest …. Nie ma takich słów które by wyraziły jaki on jest piękny – dokończyłam przekraczając próg domu .
-mówisz o mnie tak wiedziałem – Skomentował wesołym głosem  moje ostatnie słowa Lou
- Nie mówiłam o tobie .A tak właściwie to cześć Jestem Pat . – wyciągnęłam do niego rękę na powitanie a on się tylko na mnie dziwnie popatrzył zaśmiał i zawołał do mojego brata który akurat wychodził z kuchni .
- Harry twoja siostra jest dziwna –zawołał że śmiechem
-No wiem a co ona znowu zrobiła – dopytywał się go Hazza
- ona nie chce się ze mną przytulić – zrobił smutną minę
-Kto powiedział że nie chcę – wtrąciłam się z podeszłam do Louisa aby go przytulić – Lepiej ?
- Lepiej .
- Chodź pokażę ci twój pokój a później pojedziemy po resztę  i pójdziemy pokazać ci Londyn – powiedział Harry i poszedł po schodach na górę .Podążyłam za nim . O tworzył drzwi a ja aż zaniemówiłam z wrażenia .Było on piękny wyglądał przepięknie był ładniejszy od tego który miałam w domu
. –Podoba się ?-zapytał . Ja nic nie odpowiedziałm tylko pokiwalam głowa na taki i weszłam do środka .- To dobrze cieszę się przyszykuj się czy co tam chcesz zrobić zrób i wychodzimy okej ?
- Dobrze to ja się może rozpakuje .
- Będę na dole jak by co .- powiedział i udał się na dół. Ja zabrałam się z ropakowywanie .  PO rozpakowaniu stwierdziłam ze przydło by się przebrać bo na dworze co jest dziwne

w Londynie, jest ciepło wręcz można powiedzieć że gorąco. Założyłam to (http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/120256695 ) poprawiłam  makijaż i byłam gotowa do wyjścia . Zeszłam na dół i zobaczyłam tam wielki bałagan którego wcześniej nie było a za tym wszystkim stał mój kochany braciszek i jego przyjaciel .
- Co tu się stało . – Zapytałam ledwo powstrzymując się od śmiechu ponieważ mój bart ganiał za panem marchewką i prawie co nie wyleciał na ogród nie wyrabiając na zakręcie.
-A nic tylko Lou zabrał mi pilota – odpowiedział mi brat
- aha ok . Ja jestem już gotowa .Możemy iść ?-pogoniłam ich
-A co ci się tak śpieszy ?
- Chce poznać resztę chłopaków .- odpowiedziałam mu
-A nie przypadkiem żależy ci tylko na Horanie -  powiedział ze śmiechem
-O już nie żyjesz Haroldzie  . Miałeś nikomu nie mówić – powiedziałam i tym razem  ja ganiałam go po całym domu .
- Przepraszam wymsknęło mi się.- powiedział chowając się za Louisem
-A więc Niall tak ?  - powiedział Lou
-Dobra nie ważne możemy już iść? – spytałam zakładając z powrotem torbę na ramię którą rzuciłam na ziemie ganiając za Harrym . 



-POkój Pat 
_______________________________________________________________________

Jest 3 rozdział wydaje się mi lepszy od poprzednich. Co myślicie komentujcie <33333

1 komentarz:

  1. Podoba mi się :)
    W wolnej chwili zapraszam do mnie: http://lifechangeseveryminute.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń