Przebudziłam
się. W około było cicho wszyscy spali wszyscy
oprócz Harrego . Gapiła się na mnie z wielkim bananem na twarzy. Nie wiedziałam
o co mu chodzi wiec w końcu się go zapytałam
-Czemu się tak na mnie patrzysz ? –Nie odpowiedział mi tylko pomachał mi przed
oczyma moim Ipad’em z otwartą galerią na której znajdowały się tylko zdjęcia
mojego brata z przyjaciółmi – Oddawaj!!-
krzyknęłam mu prosto w twarz i próbowałam sięgnąć po niego.
-Naprawdę Pat Naprawdę- Powiedział oglądając kolejne zdjęcia – To co który z nas najładniejszy-
spytał znowu dziwnie ruszając brwiami .
- Na pewno nie ty . – Powiedziałam wytykając język jak małe dziecko- A teraz mi
to oddaj .
-Oddam ci jak mi powiesz który według ciebie jest najładniejszy i który
najładniej śpiewa. – powiedział .
-Chyba śnisz . – powiedziałam krzyżując ręce i opierając się o fotel .
- Nie to nie jak chcesz to pokarzę to chłopakom i wtedy oni wszystko od ciebie wyciągną .
-No dobra powiem ci ale masz nikomu nie mówić . – zrobiłam błagalne oczy .
-Okej mów .- nie cierpli wił się
-Ale obiecujesz ?
-Tak dalej Mów . –pośpieszał mnie
-To co chcesz wiedzieć? – Spytałam z lekkim grymasem na twarzy
-który najprzystojniejszy ?- Zapytał jak zwykle robiąc głupią minę
- Niall <3 – odpowiedziałam bez chwili zastanowienia
-O dobry wybór . no ale wiesz nie podnieciły cię może loczki Harrego ?
- Harry Idioto jesteś moim Bratem !!! – Powiedziałam że śmichem
-No dobra . A kto najładniejszy ma głos .
- Irish Boy . kochany braciszku . Co byś nie powiedział ja i tak zawsze będę za
Horan’em –powiedziałam gdy nagle usłyszeliśmy głos stewardesy aby zapiąć pasy
bo podchodzimy do lądowania.
-Już nie długo poznasz swojego Irish Boy ‘a . – powiedział z uśmiechem
- Tylko pamiętaj że obiecałeś nikomu nie mówić.- powiedziałam a ona się tylko
uśmiechną . Wysiedliśmy z samolotu , odebraliśmy walizki i udaliśmy się na
parking na którym stał samochód Harrego .
-Wsiadaj mała . Zabieram cię do twojego nowego domu .
- Już się nie mogę doczekać mieszkania z pięcioma wariatami pod jednym dachem –Powiedziałam
zapinając pasy .Droga leciała nam spokojnie dopóki w radiu nie zaczęły Rozbrzmiewać
pierwsze dźwięki One Thing . Zaczęliśmy wydzierać
się na cały głos śpiewając najpierw
wspólnie część Liama później Harry
zaśpiewał swoją część Następnie znowu
razem aż do zwrotki Niall’a którą śpiewałam ja tak samo jaki i resztę piosenki
nie zważając na to że Hazza cały czas się na mnie patrzy .
-Naprawdę powinnaś pójść do jakiegoś programu . – skomentował mój śpiew parkując samochód przed wielką piękną willą.
- Dobrze wiesz że ja nie chcę a po drogie
dlaczego się zatrzymaliśmy ? – Zapytałam przyglądając się wielkiemu domowi .
- No bo już jesteśmy ?- Odpowiedział mi z sarkazmem w głosie
- No chyba sobie zemnie żartujesz ja mam mieszkać w tym domu ? – spytałam nadal
nie mogąc oderwać oczu od domu
- Nie podoba ci się? –Zapytał otwierając drzwi
-Podoba ? On jest …. Nie ma takich słów które by wyraziły jaki on jest piękny –
dokończyłam przekraczając próg domu .
-mówisz o mnie tak wiedziałem – Skomentował wesołym głosem moje ostatnie słowa Lou
- Nie mówiłam o tobie .A tak właściwie to cześć Jestem Pat . – wyciągnęłam do
niego rękę na powitanie a on się tylko na mnie dziwnie popatrzył zaśmiał i
zawołał do mojego brata który akurat wychodził z kuchni .
- Harry twoja siostra jest dziwna –zawołał że śmiechem
-No wiem a co ona znowu zrobiła – dopytywał się go Hazza
- ona nie chce się ze mną przytulić – zrobił smutną minę
-Kto powiedział że nie chcę – wtrąciłam się z podeszłam do Louisa aby go
przytulić – Lepiej ?
- Lepiej .
- Chodź pokażę ci twój pokój a później pojedziemy po resztę i pójdziemy pokazać ci Londyn – powiedział Harry
i poszedł po schodach na górę .Podążyłam za nim . O tworzył drzwi a ja aż
zaniemówiłam z wrażenia .Było on piękny wyglądał przepięknie był ładniejszy od
tego który miałam w domu . –Podoba się ?-zapytał . Ja nic nie odpowiedziałm tylko
pokiwalam głowa na taki i weszłam do środka .- To dobrze cieszę się przyszykuj
się czy co tam chcesz zrobić zrób i wychodzimy okej ?
- Dobrze to ja się może rozpakuje .
- Będę na dole jak by co .- powiedział i udał się na dół. Ja zabrałam się z
ropakowywanie . PO rozpakowaniu
stwierdziłam ze przydło by się przebrać bo na dworze co jest dziwne
w Londynie, jest ciepło wręcz można powiedzieć że gorąco. Założyłam to (http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/120256695
) poprawiłam makijaż i byłam gotowa do
wyjścia . Zeszłam na dół i zobaczyłam tam wielki bałagan którego wcześniej nie
było a za tym wszystkim stał mój kochany braciszek i jego przyjaciel .
- Co tu się stało . – Zapytałam ledwo powstrzymując się od śmiechu ponieważ mój
bart ganiał za panem marchewką i prawie co nie wyleciał na ogród nie wyrabiając
na zakręcie.
-A nic tylko Lou zabrał mi pilota – odpowiedział mi brat
- aha ok . Ja jestem już gotowa .Możemy iść ?-pogoniłam ich
-A co ci się tak śpieszy ?
- Chce poznać resztę chłopaków .- odpowiedziałam mu
-A nie przypadkiem żależy ci tylko na Horanie -
powiedział ze śmiechem
-O już nie żyjesz Haroldzie . Miałeś
nikomu nie mówić – powiedziałam i tym razem ja ganiałam go po całym domu .
- Przepraszam wymsknęło mi się.- powiedział chowając się za Louisem
-A więc Niall tak ? - powiedział Lou
-Dobra nie ważne możemy już iść? – spytałam zakładając z powrotem torbę na
ramię którą rzuciłam na ziemie ganiając za Harrym .
-POkój Pat
_______________________________________________________________________
Jest 3 rozdział wydaje się mi lepszy od poprzednich. Co myślicie komentujcie <33333

Podoba mi się :)
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam do mnie: http://lifechangeseveryminute.blogspot.com/ :)